Tym razem wnuczka przyszła do mnie jak po ogień. Babcia zbieraj się, przyszła wiosna, idziemy na spacer! Trochę mnie obudziło to jej podekscytowanie piękną pogodą, uśmiechnęłam się pod nosem i zaczęłam zbierać się do wyjścia. Babcia! Wnuczką prawie krzyknęła. Nie żadne lakierki, zakładaj swoje nowe buty new lance bo ja też idę w swoich butach nike.. Zaczęłyśmy się śmiać. No dobrze. Założyłam adidasy, kurtę, ona też założyła nową kurtkę, bluzę nike i pospieszała mnie do wyjścia. Babcia, ruchy! Zaraz nas noc zastanie. W końcu wyszłyśmy z domu i skierowałyśmy się w stronę Wisły, na deptak. Bardzo miło się nam szło, wygodnie i fantastycznie. Słońce delikatnie świeciło nam w oczy, a ptaki i dzieci krążyły wokół nas podśpiewując. Wróciłam do domu jak nowo narodzona. To było dobre popołudnie. Kiedy usiadłam przy stole, przypomniał mi się mój mąż. On tak samo jak wnusia, zawsze pierwszy wyciągał mnie do aktywności. Szkoda, że już go nie ma, ale cóż i tak dzięki niemu teraz mam wspaniałą rodziną.
Babcia i wnuczka na wiosennym spacerze w butach nike
Zainteresowałam się kurtkami zimowymi młodzieżowymi
Postanowiłam odwdzięczyć się mojej wnusi za takie zaangażowanie w moje nudne życie. Najpierw kurs obsługi komputera, potem doradziła mi zakup butów. Długo zastanawiałam się, co mogłabym jej kupić, albo jaką przyjemność sprawić. Zainteresowałam się kurtkami zimowymi młodzieżowymi. Bidulka ostatnio bardzo oszczędza na wszystkim, ponieważ zbiera pieniążki na wyjazd wakacyjny. Niestety do wakacji jeszcze daleko, jest zima, a ona już ma tą swoją kurtkę taką podniszczoną, że aż żal. Poszłam więc do ganja mafia shop, który powstał na moim osiedlu i zapytałam o dostępność kurtek zimowych młodzieżowych. Za chwileczkę pan sprzedawca pokazał mi wszystkie możliwe modele i kolory. Szybko wybrałam taką kurtkę, która świetnie pasuje do mojej wnusi. Kiedy przyszła do mnie na herbatkę jak co drugi dzień, dałam jej zapakowaną paczuszkę. Musielibyście widzieć jej uśmiech. Bardzo się ucieszyła i zaczęła mnie ściskać, mówiąc „moja kochana babinka”. Już dawno nie czuła się taka szczęśliwa.
Wnusia kupiła mi New balance buty, a ja mam 80 lat!
Wiecie jaką mam kochaną wnuczkę? Ostatnio dużo narzekałam na swoje nogi, stawy i kolana. Przyszła zima, napadało sporo śniegu, a ja wywróciłam się na chodniku jak jakaś niezdara. Niestety ucierpiałam na tym, bo już nie jestem taka młoda jak dawniej, żeby otrzepać się i pójść dalej. Może to i moja wina, bo zawsze i wszędzie, gdy wychodzę z domu muszę czuć, że jestem dobrze ubrana, dlatego nie zważając na okoliczności, zawsze zakładałam buty na koturnach i obcasach. Tym razem też tak było. Kiedy siedziałam w domu, przy stole, z nogami wyciągniętymi na krzesełku przyszła do mnie wnuczka. Pokręciła głową i powiedziała: babcia, tobie trzeba wygodnych butów, a nie strojenia się! Jaki masz rozmiar? Popatrzyłam na nią jak na złą. 38. Wyskoczyła jak po ogień i wróciła niebawem z paczką. Okazało się, że kupiła mi młodzieżowe buty! To są, babcia, New Balance buty. Uświadomiła mnie wnuczka. A myślisz, że ja się znam? Dla mnie adidasy, to adidasy, koniec i kropka. Babcia, przecież tłumaczę Ci, że to nie są adidasy, tylko New Balance buty. To jest różnica. Buty nie były bardzo krzykliwe. Przeciwnie. Czarne i stonowane. Kiedy je przymierzyłam, od razu poczuła różnicę. Wygodne i lekkie. W takich butach na bank nie przewrócę się znów!
Internet jest w dechę a obok naszego bloku powstał Ganja mafia shop!
Moja kochana wnusia na dzień babci zapisała mnie na szkolenie z obsługi komputera i internetu. Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, powiedzcie sami – gdzie ja, stara baba, nauczę się tych sztuczek współczesnego świata? Nawet nie mam komputera, na którym mogłabym się uczyć. Ten problem też szybko się rozwiązał, ponieważ 25.01. obchodziła swoje 70-dziesiąte urodziny, a z tej okazji moje dzieci sprezentowały mi tak zwany Laptop. No nic, pomyślałam. Może to faktycznie dobra okazja do tego, by już całkiem nie zdziwaczeć? Poszłam na szkolenie. Okazało się, że na miejscu są ludzie w różnym wieku, spotkałam na przykład sąsiadkę z klatki obok, która tez zapisała się na kurs. Każdy uczestnik dostał swój komputer, a młodziutka dziewczyna w wieku mojej wnusi tłumaczyła nam spokojnie co do czego się nam przyda. Okazało się, że komputer nie jest taki straszny. Jako pracę domową mamy ćwiczyć pisanie na klawiaturze, dlatego codziennie muszę zamieszczać tutaj wpis. Chciałabym opowiedzieć wam o nowo powstałym na naszym osiedlu sklepie, który nazywa się Ganja Mafia Shop. Na początku byłam przerażona. Same dzieci w kaputurach, do tego jakaś marihuana w tytule (nie jestem głupia Ganja Mafia Shop mogło być przykrywką dla propagowania marihuany). Bałyśmy się trochę tego miejsca, ale jak się okazuje, zupełnie nie było do tego powodów. Można tam kupić bardzo ładne rzeczy dla chłopców i panów.
